Black Bird of the Gallows





Tytuł: Black Bird of the Gallows
Autor: Meg Kassel
Data publikacji: 05.09.2017
Gatunek: Fantasy
Ilość stron: 310


Przeglądając stronę bookdepository w poszukiwaniu nowej książki do pochłonięcia, wpadłam na pozycję od Meg Kassel. Skusiła mnie wizja paranormalnego świata z wyważoną dawką mrocznej atmosfery, zawierającego jednocześnie zakłopotanych nastolatków. Sięgając po "Black Bird of the Gallow" trafiłam w dziesiątkę, zakochując się w książce od pierwszych stron. 

Kiedy przetrwasz okropne dzieciństwo i doświadczysz śmierci na własne oczy, Twoje dalsze losy nie mogą potoczyć się dużo gorzej, prawda? Siedemnastoletnia Angie Dovage przekonała się, że właściwie to mogą i to bardzo. Po stracie matki, która przedawkowała narkotyki, dziewczyna wprowadziła się do swojego kochającego ojca i z trudem starała się przezwyciężyć demony przeszłości. Do swojej pomocy miała muzykę oraz dwóch najlepszych przyjaciół, gotowych stanąć za nią murem. Zwykła nastolatka, w zwykłym liceum, z wrednymi dziewczynami i perspektywą rychłego ukończenia go. Angie nie spodziewała się, że jej plany mogą zostać pokrzyżowane, aż do momentu, gdy do domu obok niej wprowadza się rodzina razem z zadziwiająco przystojnym rówieśnikiem, Reecem. Chłopak od początku sprawia wrażenie innego i przyciąga tym do siebie naszą protagonistkę, co nie może skończyć się dobrze. Reece, który okazuje się nie do końca człowiekiem, wplątuje Angie w sieć nadnaturalnych zdarzeń, stawiając świat dziewczyny na głowie.


Nie wiedziałam, jak bardzo potrzeba mi książki, której bohaterka jest odrobinę niezręczna, popełnia błędy i śledzi ludzi. Ciekawość Angie objawia się podglądaniem swojego sąsiada przez binokulary, starając się odkryć jego tajemnicę. Zdaje się on nieco zbyt związany z wronami, które ostatnio często pojawiają się w okolicy. Kiedy jej miasto zaczynają nawiedzać trudne do wytłumaczenia zdarzenia, Reece okazuje się być jedynym, który może odpowiedzieć na narastające pytania dziewczyny. Nasza niedoskonała bohaterka poznaje bliżej chłopaka z sąsiedztwa i oboje wydają się sobą zainteresowani. Angie odkrywa, że tajemniczy sąsiad jest obarczony klątwą i nazywany jest Zwiastunem Śmierci, może to oznaczać jedynie kłopoty.


"I would rather the first boy who makes my heart beat like this, who makes my senses come alive, be a normal, human one, but I shouldn't be surprised. "Normal" hasn't exactly defined much of my life."


Kłopoty nie są jej jednak obce i nie zamierza się tak łatwo poddać w walce o chłopca, którego pokochała, akceptując wszystkie rezultaty klątwy, którą on dzierży. 


Opis książki nastawiał na lekki romans z elementami paranormalnymi, jednak dostarczone mi zostało arcydzieło, z realnie myślącymi bohaterami, którzy nie skakali na główkę wprost w paszczę zagrożenia. Angie logicznie myśli i przed podjęciem działania, zawsze oczekuje logicznego wytłumaczenia od swojego ukochanego. Ich romans nie wydawał się wymuszony ani tym bardziej znacznie przyspieszony. Z bohaterami możemy się z łatwością utożsamić, potrafią być uroczy, ale równocześnie postępując stosownie do sytuacji, nie będąc jednocześnie zaślepieni miłością. Jednym słowem, autorka doskonale zrównoważyła romans z rozgrywającą się akcją.


"The world reeks of death and pain, and you smell like life and joy and everything I can never have."


Koncept historii udał się autorce nadzwyczajnie. Nie poszła w klasyczną stronę wampirów, czy wilkołaków lecz przedstawiła nam historię o wronach, pszczołach i zwiastunach śmierci co zupełnie odbiega od tego, co zazwyczaj spotykam w książkach i strasznie mnie to wciągnęło! Nie mogłam oderwać się od tej pozycji, zauroczona postaciami i zaciekawiona, jak dalej rozwinie się fabuła. Zupełnie nie spodziewałam się wszystkich zwrotów akcji ani zakończenia, które choć było dość proste, doprowadziło mnie do uronienia łezki. Jestem zauroczona światem wykreowanym przez Meg Kassel, mogłabym zatracić się w nim bez reszty. Dla mnie autorka mogłaby stworzyć całą serię opartą na tych mitycznych stworzeniach i niedoskonałych bohaterach, których nauczyłam się kochać. Mimo wszystko szanuję jej wybór i doceniam dobrze napisaną książkę zamiast na siłę rozciągniętego cyklu.


Na pewno powrócę do tego tytułu i oczekuję z nadzieją, że wkrótce zostanie on przetłumaczony i szersze grono odbiorców będzie mogło razem ze mną docenić to arcydzieło.

Komentarze

Prześlij komentarz

Popularne posty