5 Największych Rozczarowań




Przez długi czas wahałam się nad zamieszczaniem takiego artykułu. Każdy z nas ma swoje ulubione tytuły i mogą się one znaleźć na tej właśnie liście. Dlatego zaznaczam, że tak jak w tytule, są to książki, które mnie rozczarowały, ale nie oznacza to tym samym, że są to najgorsze tytuły, które przeczytałam w tym roku. Jeśli wasz faworyt jest na tej liście, nie bierzcie tego do siebie, gdyż zebrałam wyłącznie książki, wobec których pokładałam bardzo duże oczekiwania, a one zwyczajnie im nie sprostały. Przedstawiam Wam 5 książek, które wywołały u mnie najmocniej reakcję *meh*.


Kolejność tytułów poza miejscem pierwszym jest przypadkowa.


5. "Caraval"- Stephanie Garber


Data publikacji: 15.02.2017
Gatunek: Fantasy, Młodzieżowa
Ocena: 5/10

Krótki opis wydawcy:

Scarlett i Tella całe życie spędziły na maleńkiej wyspie. Ich okrutny i wpływowy ojciec zaaranżował już dla Scarlett małżeństwo. Oznacza to, że jej tragiczny los jest przesądzony, a dziewczyna nigdy nie weźmie udziału w Caravalu, dorocznej grze, w której stawką jest spełnienie marzenia. Jednak szczęście niespodziewanie się do niej uśmiecha. Scarlett wraz z Tellą mają być gośćmi honorowymi mistrza ceremonii, tajemniczego Legendy. Dziewczyny widzą w tym szansę na uwolnienie się spod władzy despotycznego ojca. Ich sprzymierzeńcem zostaje przybyły zza morza Julian. Choć Scarlett początkowo nie podoba się jego towarzystwo, stopniowo ulega jego urokowi. Jednak szybko okazuje się, że Legenda uprowadza Tellę, a jej odnalezienie jest przedmiotem gry.


Czy Scarlett wygra i uratuje siostrę? Czy zainteresowanie Juliana jest prawdziwe, czy stanowi tylko element gry?


Moja opinia:

O tym tytule było głośno, choć raczej dotyczyło to anglojęzycznego oryginału. Byłam gotowa na otaczającą mnie magię, a takowej nie było zbyt wiele. Owszem, w granicach Caravalu działy się przeróżne, niewyjaśnione rzeczy, ale mimo to, nie zostałam wciągnięta w rozgrywającą się fabułę. Chciałam razem ze Scarlett brać udział w tej niebezpiecznej grze, jednak zupełnie nie obchodziły mnie jej losy.


4. "Nie Poddawaj Się" - Rainbow Rowell


Data publikacji: 12.10.2016
Gatunek: Fantasy, Młodzieżowe
Ocena: 5/10

Krótki opis wydawcy:

Ulubiony książkowy bohater znanej z „Fangirl” Cathy powraca z własną historią.


Simon Snow rozpoczyna właśnie ostatni rok nauki w Szkole Czarodziejów w Watford. Nie żeby przez ostatnie kilka lat jakoś bardzo się podszkolił – wciąż słabo radzi sobie z różdżką, w dodatku nieustannie coś podpala albo sam wybucha. Na domiar złego porzuca go dziewczyna, a jego mentor nie daje znaku życia. Simon zupełnie nie wie, dlaczego akurat on uznawany jest za najpotężniejszego czarodzieja, skoro każde z jego życiowych przedsięwzięć to porażka.

Ale gdy w Świecie Magów zaczyna wrzeć, Simon musi sprostać wyzwaniu i zapanować nad sytuacją. Nie pomaga przeczucie, że Baz, jego współlokator, a zarazem największy wróg, prawdopodobnie knuje coś za jego plecami.


Moja opinia:

Dokładna recenzja tutaj, szczegółowo opisałam mój ból dotyczący tej lektury. Uwielbiam klimaty z magiczną szkołą, smokami, zaklęciami i wielkimi intrygami. Takie coś otrzymaliśmy, z drobnym wyjątkiem, niemal cały pomysł zaczerpnięty jest z Harrego Pottera. Miałam wrażenie, jak gdyby autorka zwyczajnie pozmieniała nazwy i odrobinę kierunek, w którym biegnie fabuła. Potencjał był ogromny, zabrakło jedynie większej oryginalności.



3. "Roland (Mroczna Wieża #1)" - Stephen King


Data publikacji: 03.06.2015
Gatunek: Fantasy, Science Fiction
Ocena: 4/10

Krótki opis wydawcy:

Na jałowej, spieczonej ziemi, przypominającej planetę po apokaliptycznej zagładzie czy jeden ze światów równoległych, istniejących obok naszego, pozostały tylko ślady dawnej upadłej cywilizacji. Ten złowrogi świat przemierza Roland, ostatni z dumnego klanu rewolwerowców, ścigając człowieka w czerni, który posiadł tajemnicę Wieży - mistycznego miejsca, gdzie być może uda się rozwiązać zagadkę czasu czy przestrzeni. Podczas wędrówki musi stawić czoła opętanej kapłance: spotyka szalonych osadników, gadającego kruka, zamieszkujące podziemia mutanty oraz pochodzącego z Ziemi chłopca, Jake`a.

Moja opinia:

Nie mam pojęcia, o czym tak naprawdę jest ten tytuł. Moją miłość do Stephena Kinga zapoczątkował "Cmętarz Zwieżąt". Sięgnęłam po powieść fantasy i się przejechałam. Śledzimy długą drogę, gdzie od czasu do czasu coś się dzieje, a Roland strzela z pistoletu. Zmusiłam się do przebrnięcia przez ten tytuł, chociaż nie odstępowała mnie konsternacja, że nic nie rozumiem na temat wykreowanego uniwersum. Książka mnie zwyczajnie znudziła.



2. "Księżniczka Popiołu" - Laura Sebastian


Data publikacji: 24.09.2018
Gatunek: Fantasy
Ocena: 6/10

Krótki opis wydawcy:

Nie wszystkie bitwy wygrywa się dzięki sile…


Theodosia miała sześć lat, kiedy jej kraj został zaatakowany, a jej matkę, Królową Ognia, zamordowano na jej oczach. Tego dnia Kaiser odebrał jej rodzinę, kraj i imię. Theo została koronowana na Księżniczkę Popiołów, otrzymując hańbiący tytuł, miała się wstydzić w nowym życiu spędzonym jako więzień.



Przez dekadę była niewolnicą we własnym pałacu. Znosiła niezliczone akty przemocy i kpiny ze strony Kaisera i jego dworu. Była bezsilna, a przeżyć w nowym świecie udało jej się tylko dzięki zakopaniu głęboko w swoim wnętrzu dziewczyny, którą była wcześniej.



Pewnej nocy Kaiser zmusza ją do zrobienia czegoś niewyobrażalnego. Z krwią na rękach i nadzieją na odzyskanie utraconego tronu, Theo zdaje sobie sprawę, że przetrwanie już jej nie wystarczy. Posiada przy tym broń – umysł ostrzejszy niż jakikolwiek miecz. Przez dziesięć lat Księżniczka Popiołów patrzyła, jak plądrowano jej kraj i niewolono naród. Teraz to wszystko ma się jednak skończyć…


Moja opinia:


Fabuła była mocną stroną tej książki. Uwielbiam intrygi snute na dworach. Nie mogłam jednak pogodzić się z zachowaniem głównej bohaterki. Według mnie, w niektórych momentach jej reakcje były zupełnie nieadekwatne do faktycznego problemu. Chętnie sprawdzę, czy autorce uda się rozwinąć cykl w lepszym kierunku. Jeśli postaci zyskają większą głębię i będę mogła się z nimi sympatyzować, być może następny tom polubię bardziej.



1. "Dwór Szronu i Blasku Gwiazd"- Sara J. Mass


Data publikacji: 03.10.2018
Gatunek: Fantasy
Ocena: 6/10

Krótki opis wydawcy:

Akcja powieści toczy się kilka miesięcy po wydarzeniach z Dworu skrzydeł i zguby. Historia opowiedziana jest z perspektywy Feyry i Rhysa, którzy wraz z przyjaciółmi zajmują się odbudową Dworu Nocy oraz miasta, które uległo znacznym zniszczeniom podczas wojny. Na szczęście zbliża się czas Przesilenia Zimowego, a z nim wyczekiwane ułaskawienie. 


Jednak mimo świątecznej atmosfery duchy z przeszłości nie dają o sobie zapomnieć. Feyra, która będzie obchodziła swoje pierwsze Przesilenie Zimowe, odkrywa, że najbliższe jej osoby są znacznie bardziej poranione, niż można by przypuszczać. A to może mieć znaczący wpływ na przyszłość Dworu i całego ich świata.


Moja opinia:

Jest mi tak przykro z powodu tej książki. Miałam świadomość, że jest to tylko nowela uzupełniająca, ale po powalających trzech tomach "Dworu" liczyłam na coś więcej. Pokochałam tę serię całym sercem, bez względu na jej wady. Tymczasem, w tej lekturze obserwujemy bohaterów robiących świąteczne zakupy, uprawiających seks, rozważających kolor wstążki na prezent, znowu lądujących w łóżku i na końcu jedzących kolację. Dla mnie to było za mało. Lubię bohaterów tej serii, ale ten zupełny brak rozbudowanej fabuły, odepchnął nawet mnie.


Miniony rok był udany czytelniczo. Przeczytałam wiele tytułów i bardzo rzadko zdarzało się, aby któryś w ogóle nie przypadł mi do gustu. Niestety, część książek, które czytałam, było otoczone zbyt dużą otoczką popularności i byłam nastawiona, że spadnę z krzesła, gdy będę je czytać. Tak się nie stało i dlatego znajdujemy się razem w tym artykule. Dalej czerpałam dużo radości z lektury powyższych książek. Miałam jedynie nadzieję, że autorzy "doskoczą" do ustawionej poprzeczki. 


Czy zdarzyło Wam się paść ofiarą przysłowiowego "hype'u"? Na jakich tytułach się zawiedliście? :)


Komentarze

  1. Kiedyś czytałam bardzo dużo,ale od tego roku zaczynam wracać do czytania to moje postanowienie noworoczne :-) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To tak jak ja :-) moje największe rozczarowania to poradniki o prostym życiu. Nie widzę w nich większego sensu (dostałam w prezencie).

      Usuń
    2. Trzymam kciuki, aby udało Ci się wytrwać w tym postanowieniu! ;)

      Usuń
  2. Mrocznej wieży jeszcze nie miałem okazji przeczytać, ale film już oglądnąłem i podobał mi się. Ciekawe czy z książką byłoby inaczej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Film również oglądałam i podobał mi się bardziej od książki. Pewnie ze względu na to, że musieli bardziej skondensować fabułę, przez co akcja nie wydawała się tak zabójczo powolna ;)

      Usuń
  3. Zaskakująca lista, bo wymieniłaś tytuły, którymi wielu się zachwyca ;) Osobiście prawie żadnego z nich nie czytałam, bo to nie moje gatunki. Jedynie "Nie poddawaj się", ale też bardzo zachwycona nie byłam :/
    Do moich rozczarowań z 2018 należą m.in. "Druga szansa" i "The Yes Brain. Mózg na tak". Przy tym drugim liczyłam na poradnik pękający w szwach od praktycznych wskazówek, a dostałam masę naukowego bełkotu przeplatanego gdzieniegdzie tylko ciekawymi przykładami. Szkoda.
    Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najprawdopodobniej stąd wzięło się moje rozczarowanie ;) Gdybym nic o nich nie wiedziała, może lepiej przypadłyby mi do gustu :) Również pozdrawiam! Życzę jak najmniej rozczarowań :)

      Usuń
  4. 5 rozczarowań to o 5 za dużo. Szkoda!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Popracuję nad swoimi oczekiwaniami i w tym roku będzie mniej rozczarowań ;)

      Usuń
  5. "Nie poddawaj się" R.Rowell zaczęłam kiedyś czytać, odłożyłam i już nigdy nie wróciłam. Za to Sary J. Maas konsekwentnie nie czytam - przeczytałam 1 część "Szklany tron" i postanowiłam, że po nic więcej jej autorstwa nie sięgnę - nie ważne jak będą zachwalali "w internetach"

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie preferuję "Dwory" od "Szklanego Tronu", ale każdy ma swoje gusta :) Jakie książki podobają się Tobie? :)

      Usuń
  6. „Dwór szronu i blasku gwiazd” mnie również rozczarował. Za to „Księżniczka popiołów” bardzo przypadła mi do gustu, chociaż rozumiem, co może się w tej książce nie podobać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Księżniczka Popiołów" zapowiadała się ciekawie i myślę, że w drugiej części autorka odrobinę skoryguje wady i będzie jeszcze lepiej :)

      Usuń
  7. "Księżniczka popiołu" podobała mi się akurat przeogromnie. Jeśli chodzi o "Nie poddawaj się" to miałam mieszane uczucia, planuję reread w tym roku

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zobaczę jak to będzie, bo w tym roku wychodzi Wayward son. Kto wie, może seria mnie jeszcze wciągnie

      Usuń
  8. Księżniczkę popiołu miałam w planie czytać ale w takiej sytuacji odpuszczam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dam autorce jeszcze jedną szansę w drugim tomie serii. Jeśli zawiedzie, nie planuję dalej czytać

      Usuń
  9. Nie znam żadnej z tych książek, jednak wyglądają na takie, co by i mnie rozczaroway.

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie czytałam żadnej z książek, które wymieniłaś. Mnie najbardziej rozczarowują te najmocniej rozdmuchane książki, które mają dużo marketingu ze strony wydawnictw i innych blogerów.

    OdpowiedzUsuń
  11. Żadnej z tych książek nie czytałam - po opisach wnioskuję, że to nie moja bajka...;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Mroczna Wieża to pierwsza książka Kinga. Napisał ją w bardzo młodym wieku i tak na dłuższą metę jest o niczym, ale kolejne tomy są po prostu wow! Także warto przebrnąć przez ten jeden, by później lepiej poznać i pokochać Rolanda.

    OdpowiedzUsuń
  13. Poza Mroczna wieża, nie znam zadnej z wymienionych ksiazek. Szczerze mowiac uwiel biam Rolanda.
    Co do rozczarowan, nic nie przychodzi mi do glowy. Chyba jestem szczesliwym czytelnikiem z samymi dobrymi wyborami.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty