Monstressa



Tytuł: Monstressa
Autor: Marjorie Liu
Ilustrator: Sana Takeda
Data publikacji: tom 1 - 18.10.2017,  tom 2 - 07.03.2018,  tom 3 - 10.10.2018
Gatunek: Komiks, Fantasy
Ilość stron kolejno: 192, 152, 152



Żałuję, że przez tak długi czas odkładałam czytanie noweli graficznych. Co prawda, w dzieciństwie czytywałam komiksy, ale od tego momentu minęły lata, tak więc obecnie jestem kompletnym, komiksowym laikiem. Jednak, gdy wpadłam na "Monstressę", nie mogłam jej odmówić. Obietnica świata fantasy wraz z przepięknymi grafikami sprawiła, że podjęłam decyzję natychmiastowo. Z jakim skutkiem zakończyło się to względnie nowe doświadczenie?


Maika Półwilk przeżyła piekło podczas wojny ludzi z Arkanijczykami, mieszańcami ludzi i zwierząt. Po śmierci matki, wychowywała się zamknięta w klatce i głodzona, jak wiele innych sierot wojennych. Lata później, dziewczyną owładnęła chęć zemsty. W jej sercu pała nienawiść do oprawców, którzy narazili ją na tyle cierpień. Stara się rozwikłać tajemnice zabójstwa matki, Moriko. Konflikt między skłóconymi rasami wydaje się coraz bardziej nieunikniony. Bohaterka musi się pospieszyć, by zebrać konieczne informacje o Moriko oraz o tym, czym się stała, po jej stracie. Narastający mrok w jej wnętrzu i momenty, które uciekają z jej pamięci, poganiają ją, by bezwzględnie dążyła do osiągnięcia celu, zanim będzie za późno.



Pierwsza strona Tomu 1

Zacznijmy od strony graficznej. Pomimo braku ogromnego doświadczenia, mogę śmiało stwierdzić, że każda kartka to osobne arcydzieło. Sana Takeda, japońska ilustratorka, dba o najdrobniejsze szczegóły, tak więc żaden kadr nie wydawał się pusty. Panuje przepiękny, barwny przepych, który idealnie pasuje do świata, w którym rozgrywki o władzę i dobrobyt są tak zacięte. Przyzwyczajona do szczegółowych, wielostronicowych opisów, obawiałam się braku wyrazistości postaci. Nic bardziej mylnego! Ilustratorka dopracowaną kreską idealnie oddaje nastroje bohaterów w poszczególnych scenach. Każda postać, również zwierzęca, przedstawiona jest z dbałością i różnorodnością. Niekiedy na dłużej zatrzymywałam się na konkretnej scenie, pochwycona urodą wykreowanego otoczenia, czy też postaci. 


Jedna z początkowych stron serii.

Fabuła tej serii jest intrygująca. Od pierwszych stron zostałam wciągnięta w intrygi prowadzone pomiędzy rasami. Tocząca się historia jest barwna i wielowątkowa. Wzmianki na końcach rozdziałów, gdzie koci profesor Tam Tam, tłumaczy historię świata, bardzo pomogły w jej zrozumieniu. Napotykamy się na radości, smutki oraz odkrywanie własnego wnętrza. Dzięki wspomnieniom Maiki, jesteśmy w stanie lepiej zrozumieć politykę tego skomplikowanego świata oraz motywacje, jakimi kierują się poszczególni bohaterowie. Gdy do gry dołączają się pradawne bóstwa, stawka o przeżycie wzrasta, a walka staje się zacięta. 


                                                  "Jak to mówią poeci... mamy przejebane"


Autorka stworzyła bogate osobowości, odrzucając pozory i domysły. Nie wszyscy okazują się tacy, jakimi ich sobie wyobrażaliśmy. Czasem pod maską okrucieństwa kryje się cierpienie i wewnętrzna walka. Niekiedy, pomimo zewnętrznej złości, postaci okazywały się altruistyczne i nie myślały wyłącznie o własnym losie.


"Panienka Półwilk bardzo mnie przeraża. Ale to nie czyni z niej monstrum. 
Nie bądź jak wiedźmy, mości Renie. 
Nazywają nas potworami, bo dzięki temu łatwiej im nas krzywdzić. 
Ale potwory to także ludzie."


Maika Półwilk na początku serii nie wydaje się osobą sympatyczną. Posiada mrok oraz nieustający głód, który popycha ją do czynów, które dręczą później jej sumienie. Wraz z biegiem cyklu, uczymy się, że dziewczyna nie miała wyboru. Nieustanne trudy, by nie dać się zabić i zawalczyć o własne dobro w świecie, który pragnie Cię zniszczyć, zmieniają człowieka bezpowrotnie. Odrzucenie przez ludzi za bycie hybrydą oraz przez Arkanijczyków, za nieposiadanie widocznych, zwierzęcych cech, pozostawiło ją zupełnie samą. Maika musiała być sprytna, by dojrzeć w takim środowisku. Mimo tego, przez zbroję nieczułości, przebija się dobro, które dostrzegamy w jej zachowaniach.


Pozostali bohaterowie również zostali dopracowani. Każda cecha charakteru jest dobitnie zaznaczona i dzięki temu, nie czujemy, jakbyśmy eksplorowani szaro-biały świat i poznawali mdłych, niewyrazistych postaci. 


Poza główną bohaterką, mamy również dokładny wgląd w postać lisiej dziewczynki, Kippo oraz przebiegłego kota, Rena. Ich rozwijająca się relacja była po prostu urocza. Względnie nieczuły kot, powoli otwierał się na tę radosną, uprzejmą dziewczynkę.


Pora na moją ulubioną postać z całej tej serii. Poczekajcie do tomu 3, aby dokładniej poznać losy tej uroczej kulki puchu. Zapewniam, że jeszcze Was zaskoczy. ;)


Przeskoczyliśmy do Tomu 3, ale musiałam. Popatrzcie na ten języczek...

Komiks spodoba się fanom kotów, które otrzymały własny głos i zostały zobrazowane jako jedna z głównych ras. Przebiegłe futrzaki z wieloma ogonami, pojawiają się wielokrotnie w momencie intensywnej akcji i często to one przechylają szalę zwycięstwa. 


Jeśli ktoś nie lubi natłoku przekleństw, ten tytuł może nie być dla niego. Momentami pojawiają się obfite epitety, które nie wszystkim przypadną do gustu, choć dla mnie nie stanowiły problemu.


Pokochałam ten brutalny świat, w którym odnajdujemy przebłyski empatii i uczynności, pomiędzy rozlewami krwi i cierpieniem. Przemoc została dokładnie wizualizowana i nie pozostawiała wiele miejsca wyobraźni. Nie jestem fanką horroru, a i tak doceniłam dreszczyk, na widok starych bogów z ich intensywnym spojrzeniem. Niestety nie wiem, kiedy pojawi się tom 4 tej serii. Zakończenie tomu 3 zostawiło mnie złamaną. Muszę się dowiedzieć, jakie losy czekają bohaterów! 


Ocena końcowa

Komentarze

  1. Nigdy nie sądziłam że ktoś kiedyś zdoła mnie przekonać do komiksu, a jednak Tobie się udało! Super recenzja i piękne ilustracje ��

    OdpowiedzUsuń
  2. Niestety, totalnie nie moje tematy :(

    OdpowiedzUsuń
  3. Książka zdecydowanie nie w moim stylu :) Jednak myślę,że niejednej osobie się spodoba :) Pozdrawiam 😊

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Również myślę, że ma potencjał, by zostać czyimś ulubieńcem :)

      Usuń
  4. Ja raczej wolę inne gatunki książek :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Kompletnie nie w moim guście :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Opowiedz mi, jakie tytuły by Cię zainteresowały? :)

      Usuń
  6. Mega!! Powiem Ci, że celowo nie wchodzę w tematy książek graficznych, bo poszłaby na nie cała pensja 😀.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt, czyta się dużo szybciej od zwykłej książki i chce się kupić ich o wiele więcej! ;)

      Usuń
  7. To akurat nie moje czytelnicze klimaty - ale tak czy siak przyjemnie się czytało recenzję :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Zachęcasz, chyba kiedyś przeczytam nią.

    OdpowiedzUsuń
  9. Generalnie nie przepadam ani za fantastyką ani komiksem, ale ta recenzja brzmi bardzo zachęcająco i jeszcze się skuszę na takie połączenie. :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Generalnie nie jestem super fanką tego rodzaju literatury, ale przyznaję rację- ilustracje robią ogromne wrażenie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, ilustratorka ma niezaprzeczalnie talent :)

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty