Gentleman's Guide to Vice and Virtue



Tytuł: The Gentleman's Guide to Vice and Virtue
Autor: Mackenzi Lee
Data publikacji: 27.06.2017
Gatunek: Fikcja historyczna
Ilość stron: 513



Słyszałam wiele dobrego o książce Mackenzi Lee, ale odbiegała ona od moich standardowych lektur. Najlepiej czuję się w fantastyce, natomiast "Gentleman's Guide" to fikcja osadzona w XVIIIw. Musiałam się przekonać, jak będę się czuła poza bezpieczną "strefą komfortu". Wykrzesałam na tyle entuzjazmu, by stłumić narastający sceptycyzm i wzięłam się za czytanie.


Opis fabuły

Monty, a raczej Henry Montague, jak pragnie przypominać mu jego ojciec, prowadzi dość beztroski styl życia. Wkraczając w dorosły wiek, wciąż zachowuje się nieodpowiedzialnie i uwielbia zabawę przy lejącym się alkoholu. Eskapady młodego lorda nigdy nie są samotne, gdyż towarzyszy mu jego najlepsze przyjaciel, Percy. Chłopcy od małego praktycznie wychowywali się razem i łączy ich nierozerwalna więź. 


Nadchodzi pora, aby spadkobierca dobytku rodziny Montague przerwał swój problem z trunkami i flirtem. Ojciec oferuje mu ostatnią podróż dookoła kontynentu razem z Percym oraz siostrą Monty'ego, Felicity, która ma kontynuować naukę z dala od domu. Po upływie roku podróżowania, Percy ma wyjechać do Holandii, aby studiować prawo, a Monty ma zająć się posiadłością. Zapowiada się niesamowita, ostatnia przygoda poza domem, gdyby nie fakt, że Monty szalenie kocha swojego przyjaciela. Młody mężczyzna nie jest gotowy wypuścić miłość z rąk i ma rok, aby zapobiec bezpowrotnemu rozstaniu.


Opinia


Nigdy w życiu bym nie pomyślała, że tak strasznie zakocham się w książce, która nie ma nic wspólnego z fantastyką! Autorka przeniosła mnie prosto na dwory XVIII - wiecznej Europy. Czułam się, jakbym została przeniesiona w czasie. Eksplorowałam dawne budownictwo, doświadczałam trudnych realiów i odkrywałam, jak ciężko żyło się współczesnej ludności.


“It's beginning to feel like he's shuffling his way through the seven deadly sins, 
in ascending order of my favourites.” 


Rzadko ma się okazje, by kontemplować życie naszych przodków. Z przerażeniem pochłaniałam strony, na których przeprowadzano "leczenie" pacjentów. Kiedy padaczka uznawana była za karę od boga, ciemniejszy kolor skóry za oznakę bycia gorszym, a homoseksualizm za grzech, młodzi bohaterowie starali się ułożyć swoje życie pomimo społecznych standardów. Książka pozwoliła mi docenić rozwój nauki i tolerancji wobec inności. 



“We are not broken things, neither of us. 
We are cracked pottery mended with laquer and flakes of gold, 
whole as we are, complete unto each other. 
Complete and worthy and so very loved.” 



Fabuła skupiała się na wewnętrznym dojrzewaniu chłopaków, którzy zmagali się z ogromnymi trudnościami. Monty będąc gejem, musiał znosić upokorzenie ze strony rodziny i napotykanych osób. Kolor skóry Percy'eo sprawiał, że wszyscy traktowali go jako czyjegoś niewolnika. Lee ukazała brutalne realia bez cukrowej otoczki. 


Brak mi słów, żeby wyrazić swoją miłość do Monty'ego i Percy'ego. Ich relacja, pomimo wzlotów i upadków, jest jedną z najsłodszych o jakich miałam okazję czytać od dość dawna. Oboje mają wady, ale stają za sobą murem i w życiu nie pozwolą nikomu skrzywdzić tego drugiego. W chwili potrzeby, wszystkie niesnaski idą w niepamięć. Dodatkowo, ich miłość nie jest natychmiastowa lecz rozkwita z czasem. Tak świetnie dopełniali się nawzajem, że prawie krzyczałam na książkę, żeby wreszcie wyznali swoje uczucia...


Sarkastyczny i lekko nierozważny Monty zaskarbił sobie moją sympatię. Jego zauroczenie roztopiło mi serce. Nigdy nie miał on problemu z podrywaniem, flirtem i pewnością siebie, ale cała ta fasada pęka w drobny mak, gdy w grę wchodzi jego najlepszy przyjaciel. Na początku trochę denerwowało mnie jego podejście do życia. Niczego nie brał na poważnie i non stop ściągał sobie na głowę masę kłopotów. Taka kreacja postaci, pozwoliła faktycznie zaobserwować, jak bardzo młody mężczyzna stara się, by być lepszą wersją samego siebie. Nie wie, jak do końca należy postępować, ale stara się robić wszystko coraz rozważniej, by Percy nigdy więcej nie musiał się za niego wstydzić. Charakter zakochanego chłopaka po prostu rozkwita. 


Percy, moje cudowne słoneczko... Delikatny, uczuciowy i zawsze optymistyczny. Nigdy nie reagował agresją, nie pozwalał innym zachodzić sobie za skórę. Wychowywany przez wujka, znosił wiele niedogodności związanych ze swoim pochodzeniem. Miałam ochotę go wyściskać za każdym razem, gdy dzielnie ignorował zaczepki, nie wypowiadając złego słowa o ludziach nietolerancyjnych. Jego obecność zawsze łagodziła szalonego przyjaciela. Potrzebuję więcej takich postaci w literaturze!


                               “God bless the book people for their boundless knowledge 
absorbed from having words instead of friends."


Natomiast Felicity przeczyła kobiecym standardom. Zakochana w nauce, kradła każdą chwilę, by studiować medycynę. Nie pozwalała sobie wmawiać, że jej płeć oznacza, iż jest gorsza od mężczyzn. Poznamy ją dokładniej w następnej książce serii, która skupi się na przygodach młodej kobiety.


Książka Mackenzi Lee wzięła mnie z zaskoczenia i nie wypuściła ze swoich cwanych sideł. Zyskałam większą pewność siebie, by częściej sięgać po gatunki inne niż fantastyka. Uważam, że każdy powinien ją przeczytać, gdyż świetnie reprezentuje homoseksualizm. Przeczy, że jest to choroba, dewiacja, czy grzech, bo miłość dwóch mężczyzn może być równie czysta i niewinna, jak każda inna.


Jestem piekielnie ciekawa, jakie podróże odbędziemy w książce "The Lady's Guide to Petticoats and Piracy". Początkowo, na tej części autorka miała poprzestać, ale na szczęście otrzymaliśmy również następną część, za którą koniecznie muszę się zabrać!



Ocena końcowa
(10/10)

Komentarze

  1. Książka zapowiada się bardzo ciekawie. Super recenzja, a właściwie tak frapująca że raczej na pewno przeczytam tą książkę 😊

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo fajnie czytało się Twoją recencję <3 Książka zapowiada się ciekawie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Recenzja super napisana! Jednak myślę,że książka nie jest dla mnie :) Pozdrawiam serdecznie 😊

    OdpowiedzUsuń
  4. Zapowiada się fajnie, chociaż mam już tak długą listę książek, które chcę przeczytać, że nie wiem czy starczy mi roku :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo mnie zchecila ta recenzja. Zwlszcza ze tak jak ty, tak lubie fantastykę

    OdpowiedzUsuń
  6. Zdecydowanie moje klimaty. Dodam tylko, że okładka jest tak niepozorny, że gdyby nie recenzja nie zwróciłabym na książkę uwagi.

    OdpowiedzUsuń
  7. Moje klimaty uwielbiam właśnie jak książka przenosi mnie do innego świata w którym się dojrzewa i przechodzi to etapowo. Lubię fantastykę jak i ty.

    OdpowiedzUsuń
  8. Super :) Chyba się skuszę i przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Sama nie sięgam po takie klimaty a czytając Twój opis mam wielką ochotę ją przeczytać! Jestem ciekawa jak mi się spodoba więc niedługo zamówię 😍

    OdpowiedzUsuń
  10. Również, tak jak Ty najlepiej czuję się w fantastyce, więc może i z tym tytułem powinnam spróbować, skoro tak Ci się spodobał :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ciekawa ta książka :) Fajna recenzja ja niestety ostatnio totalnie nie mam czasu na książki :)

    OdpowiedzUsuń
  12. To musi być dobra książka skoro tak ja polecasz niestety nie mój gatunek i się na nią nie skuszę, ale recenzja interesująca. Pozdrawiam Angelika F

    OdpowiedzUsuń
  13. Ciekawa recenzja, więc i książka musi być warta przeczytania.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty