"Diabeł, laleczka, szpieg" | recenzja

 


Tytuł: "Diabeł, laleczka, szpieg"
Autor: Matt Killeen
Data publikacji: 30.09.2020
Gatunek: Literatura młodzieżowa
Ilość stron: 472


Opis fabuły

Jest rok 1940, a Sara Goldstein ukrywa się przed nazistami, zmieniając się w Ursulę Haller, ulubienicę śmietanki towarzyskiej stolicy hitlerowskich Niemiec. Pomaga aliantom, zdobywając informacje od nazistowskich generałów w czasie wystawnych przyjęć w eleganckiej dzielnicy Berlina, ale czuje, że mogłaby zrobić więcej. Wtedy kapitan, szpieg, z którym pracuje, dowiaduje się o podejrzanym niemieckim lekarzu działającym w Afryce Środkowej. Plotka głosi, że mężczyzna eksperymentuje z bronią biologiczną i dysponuje wirusem dość groźnym, by unicestwiać całe miasta. Zadaniem Sary i kapitana jest odnalezienie szalonego naukowca oraz przejęcie stworzonej przez niego broni – i to zanim naziści wykorzystają ją w walce. Dołącza do nich Clementine, udająca służącą pół-Niemka, pół-Senegalka, której ostrością języka i spostrzegawczością dorównuje tylko Sara. Kiedy podróżują przez tereny Konga i Gabonu, słowa Clementine zmuszają Sarę do zaakceptowania bolesnej prawdy, że masowa eksterminacja ludzi nie jest wymysłem nazistów.


Opinia

Zakochana w pierwszej części, nie mogłam się doczekać na tę publikację. Utrzymana ona jest w odrobinę odmiennym stylu. W tym tomie nie ma już niestety motywu szkoły, w zamian pojawia się motyw drogi. Podobnie Niemcy zostały zastąpione upalną Afryką. Wszystko to tworzy inny klimat, który nie wszystkim przypadnie do gustu. Trochę zajęło mi skończenie tej książki. Nie sądzę, że jest to konkretnie jej wina, gdyż wpadłam w czytelniczy dołek. Gdy wreszcie się w nią wciągnęłam, trudno było mi się od niej oderwać.


Fabuła po raz kolejny stanowiła dla mnie niespodziankę. Mnóstwo zwrotów akcji oraz nieprzewidywalni bohaterowie, te cechy dominowały w tej lekturze. Choć akcja czasami zwalniała, liczne intrygi w zupełności to wynagradzały.


Sara po raz kolejny wyruszyła na szpiegowską misję, jednak tym razem jej cel może okazać się dużo bardziej zabójczy. Wypuszczony na wolność patogen nie jest czymś, co nawet najlepiej wyszkoleni naukowcy będą w stanie powstrzymać. Jej zadanie jest tak samo groźne jak infiltracja nazistowskiej szkoły. Żeby zwyciężyć, musi przybrać niezliczone role. Co się stanie, gdy dorastanie uniemożliwi jej udawanie niewinnej dziewczynki?



Podobało mi się, że do serii wprowadzono nowych bohaterów. Byli oni niezwykle zróżnicowani i swoją dynamiką niejednokrotnie wpływali na rozgrywające się wydarzenia. Moją nową ulubienicą stała się Clementine. Mam nadzieję, że jeszcze ją w tej serii zobaczymy.


Co prawda nie tego spodziewałam się po następcy "Sieroty, bestii, szpiega", ale wciąż była to bardzo dobra powieść. Autor jak zwykle przywrócił do życia czasy wojny i niewyobrażalne okrucieństwa. Wgląd w psychikę jego postaci jest jedną z tych rzeczy, które nieustannie mnie zachwycają.


Ocena końcowa
(8/10)

Komentarze

Popularne posty