Every Heart a Doorway





Tytuł: Every Heart a Doorway
Autor: Seanan McGuire
Data publikacji: 05.04.2016
Gatunek: Fantasy
Ilość stron: 176



"Every Heart a Doorway" było moją pierwszą lekturą od autorki Seanan McGuire. Słyszałam podzielone opinie co do tej książki, więc starałam się nie stawiać swoich oczekiwań zbyt wysoko. Jednak po przeczytaniu tej dość krótkiej pozycji, byłam zachwycona i definitywnie gotowa, żeby w zawrotnym tempie pochłonąć następną część serii. 


Ciężko wytłumaczyć koncept tej lekko dziwacznej i magicznej historii. Akcja utworu toczy się dookoła Eleanor West, właścicielki szkoły z internatem dla dzieci, które powróciły z innych miejsc, czy wymiarów. Fantastyczne opowiadania kręcą się zwykle dookoła przygód w miejscach takich jak Oz, czy Kraina Czarów. Seanan McGuire postanowiła skupić się na tym, co działo się po klasycznym "długo i szczęśliwie", kiedy to dzieci powracały do realnego świata, który dla nich był zupełnie obcy i wyszło jej to zupełnie niesamowicie. Całość fabuły ma miejsce w tej niezwykłej szkole, choć momentami zostajemy przeniesieni do kilku światów, do których zawędrowały dzieci. Zupełnie jak w tytule, przed zagubionymi młodymi ludźmi, którzy czują się nie na miejscu otwierał się portal, magiczne drzwi, które ofiarowały nowy początek.  


“We went down, and at the bottom there was a door, and on the door there was a sign.
 Two words. ‘Be Sure.’ Sure of what? 
We were twelve, we weren’t sure of anything.
 So we went through."


Rodzice, którzy nie potrafili sobie poradzić z "urojeniami" swojego odnalezionego po latach potomstwa, kierowali je do Eleanor z nadziejami, że powrócą one do normalnej codzienności. Tym sposobem Nancy Whitman zawędrowała do Eleanor's West Home for Wayward Children, ponieważ jej rodzice byli zmęczeni jej dziwactwem i nie chcieli przyjąć do wiadomości, że ich tęczowa i radosna Nancy została zastąpiona przez posępną dziewczynę z włosami w czarno-białe pasy. Dorośli myślą, że została ona odnaleziona po porwaniu, choć w rzeczywistości powróciła z własnej, szalonej wersji "Krainy Czarów", z miejsca zwanego Underworld, gdzie panował Władca Umarłych. Zapewne połowa z nas prędzej, czy później zwariowałaby w takim świecie. Nasza protagonistka potrzebowała jednak spokoju, najlepiej czując się w ciszy i bezruchu, pośród zmarłych. 



“Their love wanted to fix her, and refused to see that she wasn't broken.” 

Znalezione obrazy dla zapytania every heart a doorway
Oficjalna ilustracja od Rovina Cai

Uczniów Pani West wiele różni, wszyscy jednak najbardziej pragną powrócić do różnych światów, z których zostali wyrzuceni, bądź które musieli opuścić. Eleanor sama kiedyś powróciła ze swojego świata Nonsensu i doskonale rozumie smutek i stratę dzieci po opuszczeniu miejsc, w których ich serce czuło się jak w domu, oferując im swoisty azyl, gdzie nikt nie wątpi w to, co im się przydarzyło. 

“For us, places we went were home. We didn't care if they were good or evil or neutral or what.
 We cared about the fact that for the first time, we didn't have to pretend to be something we weren't. 
We just got to be. That made all the difference in the world.” 


Obawiałam się, że w tak krótkiej noweli, autorce nie uda się osiągnąć zamierzonego efektu, jednak stało się zupełnie przeciwnie. Otrzymaliśmy pełną wartkiej akcji przygodę i opowieść o niezrozumieniu oraz skrytych pragnieniach serca. Seanan porusza problemy związane z płcią i orientacją, łącząc poważne tematy z dużą dawką humoru, tworząc tym samym dzieło, przy którym śmiałam się i płakałam, a to wszystko w mniej niż 200 stron. Rozpatrując każdą scenę tej książki, nie mogłam się zdecydować, która jest moją ulubioną. Jedna z nich przedstawia Sumi, która pyta swoją aseksualną współlokatorkę - Nancy, czy będzie ona miała coś przeciwko, jeśli zacznie się masturbować.
Najchętniej zacytowałabym tutaj cały utwór, bo każdy fragment niesie ze sobą coś ważnego, pokazując jak bardzo jesteśmy od siebie różni i jak bardzo nas to do siebie wzajemnie zbliża.

“You’re nobody’s doorway but your own,
 and the only one who gets to tell you how your story ends is you.” 

Myślę, że "Every Heart a Doorway" będąc jednocześnie bardzo podobnym, a tym samym stanowiąc coś pomiędzy, o czym na co dzień się nie dyskutuje, spokojnie można umieścić razem z klasykami Lewis Carroll's i C. S. Lewis'a.


Komentarze

Popularne posty