The Afterlife of Holly Chase





Tytuł: The Afterlife of Holly Chase
Autor: Cynthia Hand
Data publikacji: 24.10.2017
Gatunek: Fantasy
Ilość stron: 385


Święta zbliżają się dużymi krokami, a ja niestety jeszcze nie dałam rady podłapać świątecznego bakcyla. Postanowiłam przeczytać książkę kładącą duży nacisk na okres Bożego Narodzenia, a co bardziej przypomina o świętach niż "Opowieść Wigilijna"? Cynthia Hand stworzyła dzieło, które czerpie inspiracje z klasyku pióra Dickensa. 


Pięć lat temu, w Wigilię, siedemnastoletnia Holly Chase została odwiedzona przez trzy duchy (przeszłości, teraźniejszości i przyszłości), które starały się ją ostrzec przed kontynuowaniem jej stylu życia. Dziewczyna była zapatrzona w siebie, samolubna i wymagająca. Główną rolę w jej życiu odgrywały pieniądze, a nie rodzina i przyjaciele. Choć na początku się przeraziła, szybko uznała, że nie zamierza traktować ich poważnie. Śmiejąc się im w twarz, nie sądziła, że przepowiednia śmierci okaże się prawdziwa. Nie ma Dickensowego zakończenia, Holly nie zmieniła swojego życia, nie zaczęła traktować innych z szacunkiem. Została potrącona przez samochód.
Pięć lat później przenosimy się do Nowego Jorku, gdzie funkcjonuje organizacja o nazwie "Project Scrooge". Nasza główna bohaterka "żyje", przynajmniej w pewnym stopniu... Trafiła do organizacji po swoim wypadku, jako przypadek Scrooga, który nie przeszedł zmiany. Nie do końca żywa, nie do końca martwa, resetuje się co rano i od lat w ogóle się nie zmienia. Otrzymała własną wersję "piekła", utknęła z tajną organizacją, która co roku wybiera jedną osobę na Scrooga i stara się ją nawrócić zanim będzie za późno. Można powiedzieć, że (pozagrobowe) życie naszej głównej bohaterki jest żałosne. Nie może odwiedzić własnego ojca, żyje w malutkim wynajętym mieszkaniu z marną pensją i pracuje jako Duch Przeszłości. Holly nie cierpi Bożego Narodzenia. Nie zapowiada się, aby coś mogło się zmienić. Do czasu. Wybrany został nowy Scrooge i tym razem, on może odmienić życie Holly.


Bałam się, że pomysł na książkę nie będzie oryginalny, a powtórzony i nudny. Myliłam się ogromnie, takiej wersji "Opowieści Wigilijnej" jeszcze nie widziałam! Podróże po wspomnieniach i wyszukiwanie osób, które pasowałyby do szablonu bohaterów powieści Dickensa, aby potem przedstawić je współczesnemu Scroogowi w odpowiedniej scenerii. Nie do końca żywi, pracujący w wielkiej korporacji pomagającej innym? Uważam, że był to całkowity strzał w dziesiątkę. Odniesienia do klasyki literatury, zachowując przy tym powiew świeżości to coś dla mnie i myślę, że również dla wielu innych czytelników. 


Nie czytałam do tej pory książki, w której w ogóle nie lubiłam głównego bohatera. Tym razem została mi przedstawiona inna sytuacja. Holly na początku była okropna, rozpieszczona i zupełnie nie wydawała się osobą sympatyczną. Wielu może to odrzucić, ale polecam się nie zrażać i czytać dalej, gdyż wraz z biegiem fabuły, dziewczyna przechodziła coraz większe zmiany. Kończąc książkę nie mieliśmy już do czynienia z marudną nastolatką, a dojrzałą kobietą, o zupełnie innym spojrzeniu na rzeczywistość. Praca w Project Scrooge była dla niej doświadczeniem i zmieniła ją. Stała się osobą empatyczną, wyrozumiałą i gotową zawalczyć o innych, nawet jeśli nie przyniesie to dla niej żadnych korzyści. Autorka w cudowny sposób przedstawiła rozwój i dorastanie Holly do tego, aby przyjąć do świadomości, że za życia zachowywała się karygodnie.


"Holly Chase is the very definition of a Scrooge and every Scrooge deserves a second chance."


Czynności bohaterów na przestrzeni całego roku mogą się wydawać względnie powtarzalne, ale dzięki temu, że Holly z tygodnia na tydzień ulegała zmianom, a reszta postaci była dynamiczna i barwnie zarysowana wcale nie odczuwało się znudzenia. Szczególnie, że Cynthia Hand zawarła wyśmienite zwroty akcji, a nasza protagonistka non stop wpadała na nie do końca bezpieczne pomysły i układała własną wersję wydarzeń.


Zakończenie było wisienką na torcie. Zupełnie się go nie spodziewałam. Autorka wywróciła wszystko do góry nogami, zostawiając mnie oniemiałą. Nie sądziłam, że zwykła adaptacja "Opowieści Wigilijnej" wzbudzi we mnie taką nostalgię i chęć do przemyśleń. Nie czytałam nigdy podobnej książki, a w tej konkretnej się zakochałam. Podoba mi się przekaz, że każdy zasługuje na drugą szansę. Warto sięgnąć po ten tytuł! 


Komentarze

  1. Fajna propozycja na ten przedświąteczny czas :) ... choć nie wiem czy ja zdążę jeszcze przed świętami ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzeba zrobić sobie wieczór lub dwa wolnego na sprawy priorytetowe - książki ;)

      Usuń
  2. Czytałam w zeszłym miesiącu. Wpadłyśmy na ten sam pomysł :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oo i co sądzisz o tym tytule? Mnie zdecydowanie pozytywnie zaskoczył :)

      Usuń
  3. Bardzo fajna recenzja, naprawdę zachecilas mnie do sięgnięcia po tą książkę :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja właśnie zamiast krzątać się świątecznie czytam kolejną książkę Grzędowicza :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co możesz mi powiedzieć o tym autorze? Od dłuższego czasu planuję przeczytać jakiś jego utwór, ale do tej pory nie mogę się zebrać. Warto próbować? :)

      Usuń
  5. A ja w tym roku jakoś szybko złapałam bakcyla i czuję ten klimat :) A książka wydaje się świetna!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W zeszłym roku sama nie miałam trudności z podłapaniem tego klimatu, a w tym pomogła mi książka ;)

      Usuń
  6. Jeszcze takiej wersji historii Dickensa nie czytałam, a z tego co piszesz książka musi być ciekawa. Muszę jej koniecznie poszukać

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja swoją kopię dorwałam na bookdepository. Naprawdę warto, bardzo pouczająca :)

      Usuń
  7. Piękne wydanie i fajna propozycja na prezent.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Idealnie nadaje się do umieszczenia pod choinką ;)

      Usuń
  8. Ciekawa propozycja! Na pewno wpisze na listę do przeczytania :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty