Anonimowa Dziewczyna | ZAPOWIEDŹ oraz przedpremierowa RECENZJA


Thriller, który sprawi, że poczujesz się śledzony na każdym kroku.


Tytuł: Anonimowa Dziewczyna
Autorki: Sarah Pekkanen, Greer Hendricks
Data publikacji: 22.10.2019
Gatunek: Thriller
Ilość stron: 448


Słyszeliście już o "Anonimowej Dziewczynie"? Jeśli nie, pora nadrobić zaległości! Książka na rynku pojawi się za niecały tydzień i jestem pewna, że zrobi furorę. 


Jest to pierwszy thriller, który wywarł na mnie tyle emocji. Oczekiwanie na jego premierę nie jest łatwe! Czekam, abyście mogli sięgnąć po tę książkę i podzielić się swoimi opiniami. Czuję, że będziemy mieli dużo do powiedzenia. ;)


Aby umilić okres przed publikacją, zapraszam na przedpremierową recenzję. Mam nadzieję, że dzięki niej Wy również zechcecie przeczytać to cudo!


DZIŚ PREMIERA!


Opis fabuły


Jess potrzebuje pieniędzy. Kiedy pojawia się możliwość wzięcia udziału w badaniu psychologicznym, nie waha się długo. Hojne wynagrodzenie zrekompensuje konieczność wypełnienia krótkiej ankiety.


Pytania z każdą sesją stają się coraz bardziej natarczywe. Jest to zbyt lukratywne źródło dochodów, by mogła je porzucić. Ankiety przeradzają się w zadania do wykonania. Jess musi się ubrać i zachowywać wedle życzenia tajemniczej doktor Shields. 


Moralne decyzje stają się coraz trudniejsze. Jess ogarnia niepokój i popada w paranoję. Przestaje rozróżniać, co jest rzeczywistością, a co częścią podejrzanego badania.


Bohaterka uwikłana w zazdrość i sieć podstępów prędko przekonuje się, że niektóre obsesje bywają zabójcze. 


Opinia


Duet autorek stworzył książkę, która ma to "coś". Dałam się wciągnąć zaskakująco łatwo i okazałam się strasznie naiwna. Zapewne jak wielu innych czytelników zostałam sprytnie zmanipulowana i wodzona za nos aż do ostatniej strony. Słysząc o tym, że to thriller psychologiczny, miałam świadomość, czego mniej więcej mogę oczekiwać. Okazało się jednak, że niczego tak naprawdę nie przewidziałam!


Historia rozwinęła się w niespodziewany sposób i odkrycie żadnego sekretu nie było łatwe. Nie spodziewałam się tylu różnych warstw historii. Nie chodzi w niej wyłącznie o zwykłą zawiść, czy chęć podporządkowania sobie drugiej osoby. Odkryte zostały niezliczone pokłady miłości, żalu i samotności, które nieraz przybierały zupełnie niepozorne oblicze.


Poza perspektywą Jess, dostaliśmy również perspektywę doktor Shields, która bawiła się bohaterami niczym doświadczony lalkarz w teatrze. Nie domyślałam się jej następnych kroków, dopóki nie było za późno. Głosy bohaterek były od siebie tak różne, a zarazem wyjątkowe, że z łatwością wczuwałam się w konkretną narrację. 


Ciężko mi było zliczyć, ile zwrotów akcji doświadczyliśmy. Jednoznacznie stwierdzam, że była to dzika jazda bez trzymanki. Działo się tak wiele, że niemal przez całą książkę byłam w szoku. Dzięki temu naprawdę wczułam się w fabułę i pochłaniałam stronę za stroną. Świat zewnętrzny przestawał mieć znaczenie. Bywały momenty, że siedząc w komunikacji miejskiej miałam wrażenie, jakbym przebywała w gabinecie Lydii Shields. 


Psychologiczny motyw jest świetnie reprezentowany. Z niemałym zainteresowaniem przyglądałam się, jak drobne sugestie nawet wpływają na niczego nieświadomego człowieka. Moralność okazała się pojęciem o tyle trudnym do sprecyzowania, co bardzo płynnym. Sama zadawałam sobie miliony pytań w trakcie czytania. 


Czy jeden karygodny czyn może przeważyć życie pełne miłosierdzia?


Do końca nie miałam pewności, który z bohaterów jest zły, a który dobry. Granica została tak skrzętnie zatarta. Nie można było nikogo ocenić jednoznacznie, gdy tylko poznało się motywy, którymi dana postać się kierowała. Jest to cecha ewidentnie ludzka - nie spotyka się osób wyłącznie czarnych lub białych - ich osobowości są mieszanką wszystkich znanych człowiekowi barw. Sprawiło to, że czułam potrzebę sprawdzenia, czy aby tajemnicza pani doktor nie była prawdziwą, żyjącą osobą. 


Bohaterowie byli tak różni i pełni przeżyć, że nie byłam w stanie im nie współczuć. Każdy z nich był mistrzowsko rozbudowany i z łatwością wyróżniał się w tłumie. Perfekcja z jaką zostały stworzone szkice postaci jest porażająca. 


Jest to książka, o której nie można zdradzić zbyt wiele. Każdy drobiazg ma znaczenie dla historii i gdy wszystko się wreszcie wyjaśnia, wytykamy sobie brak spostrzegawczości. Im mniej się wie, tym większe zaskoczenie!


Z zaciekawieniem czekam na kolejne książki od tego wyśmienitego duetu!


Ocena końcowa
(8/10)


Za możliwość przeczytania książki dziękuję 
Znalezione obrazy dla zapytania zysk i ska

Komentarze

Popularne posty