"Wybrańcy" | recenzja

 


Tytuł: "Wybrańcy"
Autor: Veronica Roth
Data publikacji: 13.01.2021
Gatunek: Sci-fi
Ilość stron: 520



Opis fabuły

Wybrańcy zaczynają się tym, czym inne powieści się kończą – zwycięstwem bohaterów nad potężnym przeciwnikiem. Piętnaście lat wcześniej piątka zwykłych nastolatków została wskazana proroctwem do walki z Mrocznym – potężnym bytem niosącym zniszczenie Ameryce. Mroczny zrównał z ziemią całe miasta i zamordował tysiące ludzi. Wybrańcy, bo takie miano zyskała piątka nastolatków, poświęcili wiele, by go pokonać. Po upadku Mrocznego świat wrócił do normalności… dla wszystkich poza nimi. Bo co można zrobić, jeśli jest się jednym z pięciu celebrytów, z wykształceniem obejmującym jedynie magiczne zniszczenie, kiedy nie ma już na nie zapotrzebowania? A może jednak jest?


Opinia

Fabuła, choć prosta, jest zaskakująco pomysłowa. Zastanawialiście się kiedyś nad tym, co dzieje się po zakończeniu historii o heroicznych wyczynach? Czy bohaterowie wracają do normalnego życia? Czy w ogóle można mówić o jakimś życiu? "Wybrańcy" zagłębiają się w tę tematykę, odkrywając tajemnice postaci, które nie zawsze są w stanie zapomnieć o hipotetycznym szczęśliwym zakończeniu.


Pierwsze, co rzuca się w oczy to fakt, że bohaterowie, choć dorośli, zachowują się stosunkowo infantylnie. Możliwe, że jest to wynik traumatycznych przeżyć, przez co są w pewnym sensie "uwięzieni" w swojej nastoletniej przeszłości. Mimo wszystko, czyta się książkę raczej jak klasyczną młodzieżówkę.


Utwór skupia się na rozwoju postaci i przedstawieniu drogi, którą musieli przejść. Na szczęście akcja na tym nie ucierpiała. Równie wiele działo się w czasie teraźniejszym, stąd protagoniści nie mieli możliwości spokojnego kontemplowania swojej egzystencji. Co ciekawe, poruszone zostały kwestie chorób o podłożu psychologicznym, mianowicie PTSD (zespół stresu pourazowego), a także depresja. Lata po ich sukcesie, bezczynność i blask aparatów przyparły ich do ściany. W końcu jak poradzić sobie z faktem, że dla wszystkich twój wyczyn był heroiczny, gdy czujesz się pusty w środku?


W przeciwieństwie do poprzednich utworów autorki, lubiłam praktycznie wszystkich bohaterów. Szczególnie Sloan, która nie ukrywała swojego cierpienia, tak widocznego na kartach powieści.


Podobał mi się sposób, w jaki rozwinięty został koncept tej lektury. Wykreowany świat ukazywał się jako niesamowicie realny i pełen trudów. Jestem ciekawa, jakie kroki poczyni teraz Veronica Roth. Jedno jest pewne - z chęcią ponownie sięgnę po jej twórczość!


Ocena końcowa

(9/10)

Komentarze

Popularne posty